Kategorie
Bez kategorii

Sprawa McCarricka i JP2

Słychać głosy, że należy dekanonizować JP2 za mianowanie McCarricka metropolitą waszyngtońskim. Oznaczałoby to, że przyczyną nieuznawania JP2 za świętego byłoby to, że nie był… homofobem. Po prostu nie uległ plotkom o homoseksualizmie, które, niestety, okazały się prawdą. Były kardynał był rzeczywiście aktywnym gejem, który w dodatku wykorzystywał swoich podwładnych.

Oskarżenia o pedofilię to rzecz, która wyszła znacznie później i JP2 nie mógł o niej wiedzieć. I to nie tylko ze względu na klerykalizm – bo również między innymi NYT i WP zawiesiły dziennikarskie śledztwa, bo lubiły tego kardynała.

Kategorie
Bez kategorii

KONSTYTUCJA

Sprawa jest (i była) jasna. Trybunał orzekł po tej samej linii, jak to miało miejsce w 1997 r. Teraz zdanie odrębne dwóch sędziów nie dotyczyło meritum. Taka jest KONSTYTUCJA.

Waga Trybunału Konstytucyjnego została przegapiona przez hierarchów, gdy mieli możliwość nawet na siłę prowadzić mediację, tak, by jego orzeczenia nie były podważane. Teraz jedna strona mówi, to nie jest ważne orzeczenie – aczkolwiek faktem jest, że żaden wcześniejszy skład nie mógłby orzec inaczej.

W przypadku aborcji eugenicznej problem dotyczy zespołu Downa. Chociaż było wiadome, że Trybunał nad tym pracuje, nikt się nie przygotował na wydanie orzeczenia. Nie było dyskusji czy chcemy wyeliminować osoby z zespołem Downa spośród nas; zabrakło też informacji, że życie matki jest priorytetem (co wiąże się z akceptacją aborcji ze względu na wady letalne).

Dialogu nie będzie i być nie może, bo do niego nikt nie jest skłonny. Bo problem jest przedstawiany jako polityczny i wielu katolików tak do niego podchodzi. Inni zapominają, że rolą katolików jest zmieniać świat na bardziej ludzki i myślą, że nie można narzucać innym swego zdania. Uważają, że zbyt wulgarne jest stwierdzenie, że nie powinno się zabijać kogoś, kto ma zespół Downa. A jeszcze inni zapominają, że katolicy mogą jednak zawierać kompromisy, gdyż doskonałego prawa nie uda się wprowadzić na ziemi. A druga strona tak samo wykorzystywana politycznie tak samo jak niektórzy katolicy twierdzi, że katolicy nie mogą narzucać innym swych poglądów (albo w ogóle zajmować jakichkolwiek stanowisk państwowych). Hierarchowie zaś nie wiedzą, co zrobić; chociaż niektórzy widzą, że coś zaniedbali. Może niektórzy z nich byliby skłonni założyć koszulki z napisem KONSTYTUCJA, gdyby nie to, że pamiętają, że ich poprzednicy bodaj największe boje prowadzili o jej preambułę.

Co dalej? Jest kilka rozwiązań – dobrych i złych. Jak się sprawy potoczą – można przewidywać, ale wiemy, że zwycięstwo już się dokonało na krzyżu. Nie wiemy tylko przez jakie trudności trzeba nam jeszcze przejść. Zostawmy więc politycznych graczy. Nie bądźmy pionkami w ich grze. Wspólna modlitwa z tymi, którzy mają inne poglądy, może być pierwszym krokiem do przemiany własnego serca i serc innych. Jeśli ktoś z Was sprzeczał się w realu lub na fejsiku, niech zaproponuje wspólną dziesiątkę o tej samej porze. Być może to pomoże!