Kategorie
Bez kategorii

Zgorszenie publiczne

Profesor Polak w rozmowie ze Zbigniewem Nosowskim podzielił się informacją, że abp Gądecki na zamkniętym spotkaniu potwierdził prawdziwość zarzutów stawianych abpowi Paetzowi. Wiemy, że hierarcha zmarł, gdy na mocy motu proprio Vos estis lux mundi toczyło się dochodzenie przeciw niemu.

Historia jest bulwersująca, a brak jawności powoduje, że wiele osób uważa, że hierarcha poznański oskarżony był o pedofilię, gdy tymczasem miał skłonności homoseksualne. Konieczne jest wyjaśnienie wszystkiego do końca – zwłaszcza że uwikłany w nią abp Marek rządzi jedną z najważniejszych archidiecezji i pełni ważną funkcję w episkopacie.

Skoro mamy do czynienia z prawdziwością zarzutów, które znał wówczas abp Marek, sugeruje to, że brał udział w łamaniu sumień księży archidiecezji poznańskiej. Sprawowanie władzy biskupiej przez osobę tak obciążoną jest publicznym zgorszeniem. Trzeba to jasno powiedzieć i wymagać wyjaśnienia. Ewentualne przyznanie się do winy może tylko pomóc w pełnieniu posługi – jak widzimy to chociażby na przykładzie biskupa Piotra. Oczyszczenie sytuacji jest konieczne, a prawda i szczerość tylko mogą zbliżyć do wiernych i księży.

Inne osoby, które nie sprawują już władzy, a są związane ze sprawą Paetza też powinny być rozliczone – zwłaszcza abp Kowalczyk, a w Watykanie: kardynał Re i przede wszystkim Angelo Sodano – decydenci związani z lekceważeniem dokładnie w tym samym czasie podpisanych imiennie oskarżeń o homoseksualizm innego hierarchy – McCarricka.

Ksiądz Isakowicz Zaleski zarzucał w swoim czasie, że to właśnie przez abpa Kowalczyka ksiądz Tomasz Węcławski odchodzi z kapłaństwa. Tymczasem profesor Polak w rozmowie ze Zbigniewem Nosowskim stwierdził, że sprawa Paetza nie miała istotnego znaczenia dla jego religijności. Klerycy w Poznaniu powinni stwierdzić – OK, szacun za wiarę! Ale dla niektórych publiczne zgorszenie może wywierać większe znaczenie w ich życiu. Sprawa jest bardzo poważna i nie można jej tak po prostu zostawić. 

Nie chodzi tu o spokój hierarchów – staruszków, lecz o sprawiedliwość i prawdę. Bez niej nie będzie królestwa Jezusowego, a pozostanie zgorszenie, zgorszenie, które bardzo ostro potępia Jezus w ewangelii. Natomiast w przypadku pełniących nadal funkcje w Kościele zgorszenie publiczne jest niedopuszczalne.