Nie tak dawno biskup Mielewski przeprosił za milczenie swoje i innych hierarchów w sprawie biskupa Janiaka. Biskup pomocniczy diecezji płockiej wyjaśnił przyczyny milczenia. Są to rzeczy znane dla każdego, kto orientuje się w sprawach kościelnych i zarazem zupełnie niezrozumiałe dla ogółu wiernych.
Od tego czasu miały miejsce dwa wydarzenia, które dla wielu katolików są oburzające. Są to ewentualna ingerencja episkopatu mająca na celu odrzucenie kandydatury księdza Isakowicza-Zaleskiego do komisji sejmowej ds. pedofilii oraz ślub Jacka Kurskiego.
Biskup Mielewski wspominał, że wybiera się na urlop. Ale może pod nieobecność hierarchy, który zna opinie wiernych wyrażane w wielu miejscach, ktoś jeszcze mógłby dostrzec, że dla dobra wszystkich warto potwierdzić, że nie ma sojuszu hierarchów z PiS, a kandydatura niepokornego księdza została odrzucona tylko z przyczyn niezależnych od Kościoła. Warto też wyjaśnić czy pan Kurski i jego żona był traktowany jak wszyscy inni katolicy i ewentualnie przeprosić, jeśli doszło do niefortunnych sytuacji związanych z jego ślubem.
